Grzegorz Szysz – moja historia

Moja przygoda z Grant Thornton rozpoczęła się już podczas studiów.

Nie byłem pewny, w którym kierunku powinienem zmierzać ani też wśród jakiej grupy firm szukać możliwości zdobywania pierwszych zawodowych doświadczeń. Z jednej strony interesowały mnie finanse, choć z drugiej coraz bardziej intrygujące stawało się prawo. Starając się pogodzić oba obszary, wpadłem na pomysł zmierzenia się z podatkami, dołączając do Grant Thornton w ramach praktyk studenckich. Podobnie jak zdecydowana większość zespołu, z którym pracuje, wpadłem na chwilę, a zostałem na lata…

To, że ponad siedem lat temu trafiłem akurat do Grant Thornton, było bardziej dziełem przypadku i intuicji, aniżeli w pełni świadomej i przemyślanej decyzji. Dzisiaj wiem, że trudno byłoby mi nakreślić sobie lepszą ścieżkę rozwoju. Przede wszystkim od początku otaczają mnie wspaniali ludzi. Dzielenie się wiedzą, doświadczeniami, nowe wyzwania, przy odpowiednio wysokim poziomie zaufania i autonomii, były i pozostają niezwykle cenne. Jeszcze ważniejsze jest jednak poczucie wsparcia ze strony całego zespołu.

Grant Thornton oceniam jako unikalne miejsce pracy. Z jednej strony rodzinna atmosfera i zwyczaje, a z drugiej ogromne możliwości rozwoju swoich kompetencji, dzięki możliwości uczenia się od szerokiej grupy ekspertów z różnych dziedzin i uczestnictwa w wielu nieszablonowych i złożonych projektach wielkiej wagi.

 

Grzegorz Szysz, Menedżer w Departamencie Doradztwa

Skontaktuj się z nami