Spis treści
- Cieśnina Ormuz – wąskie gardło globalnej gospodarki
- Geopolityczna szachownica i reakcje wielkich graczy po ataku na Iran
- Bezpieczeństwo finansowe Polski i stabilność finansów publicznych w 2026
- Finanse publiczne w Polsce 2026: brak bufora bezpieczeństwa
- Finanse publiczne w Polsce 2026: brak bufora bezpieczeństwa
Pierwszy dzień działania giełd po weekendowym ataku USA i Izraela na Iran przyniósł wyraźny wzrost cen ropy naftowej – o ponad 7% przed południem w poniedziałek. Wzrost cen ropy dość szybko przekłada się na ceny paliw na stacjach benzynowych, a te z kolei znajdują niemal natychmiastowe odzwierciedlenie w kosztach transportu. Są one odczuwalne zarówno bezpośrednio przez gospodarstwa domowe, jak i przez biznes, który musi mierzyć się z wyższymi kosztami działalności. To najważniejsze bezpośrednie mechanizmy proinflacyjne, które – w razie eskalacji napięć – mogą dotknąć również nas. A jakie są inne, pośrednie skutki?
Cieśnina Ormuz – wąskie gardło globalnej gospodarki
„Na dziś” trudno jest przedstawić wiarygodne prognozy skali tego zjawiska, ponieważ nie wiemy, jaka będzie średniookresowa odpowiedź Iranu na atak. A potencjał destabilizacji jest znaczący. Iran dysponuje realnymi zdolnościami do poważnego zakłócenia przepływu ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. Wśród nich znajdują się m.in. okręty podwodne zdolne do stawiania min, rozbudowana sieć nadbrzeżnych pocisków przeciwokrętowych obejmujących praktycznie cały akwen, szybkie łodzie szturmowe, drony oraz inne środki asymetrycznego oddziaływania.
Przez Cieśninę Ormuz przepływa ponad jedna czwarta światowego handlu ropą naftową oraz ponad jedna piąta globalnego handlu gazem LNG. Już same te liczby pokazują skalę potencjalnych zaburzeń podaży, wzrostu cen surowców energetycznych oraz wtórnych efektów inflacyjnych.
Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana z perspektywy największych gospodarek Azji. Przez ten akwen przepływa prawie 45% importu ropy do Chin, około 50% importu ropy do Indii oraz aż 80–90% importu ropy do Japonii i Korei Południowej. Ryzyko odcięcia dostaw nawet na kilka tygodni miałoby potencjał poważnego wstrząśnięcia tymi gospodarkami, co bardzo szybko byłoby odczuwalne w skali globalnej.
Nie chodzi wyłącznie o wzrost cen. Zerwane łańcuchy dostaw, braki komponentów i opóźnienia produkcyjne mogłyby stać się istotnym czynnikiem destabilizującym światowe rynki finansowe. Nie kreślę tu „czarnych scenariuszy” – ale sama świadomość skali przepływów pokazuje, jak duży jest potencjał destabilizacji globalnej gospodarki.
google news
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie, podatkach i księgowości! Zaobserwuj nas w Wiadomościach Google
Geopolityczna szachownica i reakcje wielkich graczy po ataku na Iran
Na powyższe nakłada się istotny element geopolityczny. Tak „asertywna” postawa USA w regionie, w połączeniu z wcześniejszym przejęciem kontroli nad krajem posiadającym największe na świecie potwierdzone rezerwy ropy naftowej (Wenezuela – ok. 300 mld baryłek; Arabia Saudyjska – 267 mld; Iran – 209 mld baryłek, wobec np. Rosji – ok. 80 mld baryłek), może skłonić Chiny do bardziej zdecydowanych odpowiedzi niż dotychczas.
W poczuciu bycia stopniowo odcinanym od kluczowych źródeł energii reakcja może nastąpić na wielu polach. Te elementy uzmysławiają, że sytuacja wokół Iranu nie dotyczy wyłącznie tego kraju – Iran jest figurą na globalnej szachownicy, na której może dojść do przyspieszenia i radykalizacji działań największych potęg.
Bezpieczeństwo finansowe Polski i stabilność finansów publicznych w 2026
Powinniśmy poważnie przyjąć do wiadomości fakt, że czas „geopolitycznej flauty” już dawno się skończył. Wchodzimy w okres „poważnej niepogody” i musimy się na nią przygotować.
W debacie o bezpieczeństwie na pierwszym miejscu naturalnie pojawia się bezpieczeństwo militarne i wewnętrzne. Moim zdaniem zdecydowanie zbyt mało uwagi poświęca się natomiast bezpieczeństwu finansowemu państwa oraz stabilności finansów publicznych.
Politycy przekonali swoich wyborców – a mam wrażenie, że część z nich sama w to szczerze wierzy – że dysponujemy nieograniczonymi zasobami. Że możemy jednocześnie być jednym z najhojniejszych socjalnie krajów w Europie (w relacji do PKB), państwem wydającym najwięcej w NATO na zbrojenia oraz krajem utrzymującym podatki na jednym z najniższych poziomów (w relacji do PKB).
Finanse publiczne w Polsce 2026: brak bufora bezpieczeństwa
Otóż tak się nie da w dłuższym horyzoncie. Obecnie zadłużamy się w tempie około 1 biliona złotych co trzy lata, w gospodarce, w której coraz bardziej wyczerpują się dotychczasowe silniki wzrostu.
Ten rok jest jeszcze względnie bezpieczny, ponieważ mamy niejako „zapewniony” solidny wzrost gospodarczy dzięki kumulacji napływu środków z UE. W przyszłym i kolejnych latach będzie jednak znacznie trudniej – wzrost może wyhamować do poziomu „2%+” rok do roku, i to w scenariuszu neutralno-optymistycznym.
Nie posiadamy realnych rezerw na scenariusze pesymistyczne. Jeśli takie scenariusze się zmaterializują, uderzenie w finanse publiczne może być bardzo silne. Sytuacja wokół Iranu powinna skłonić nas do działań naprawczych i przygotowawczych teraz, kiedy „jest jeszcze dobrze”, a nie do dalszego brnięcia w długi z historycznie rekordową prędkością.
Dla porządku: oficjalna prognoza Ministerstwa Finansów na ten rok zakłada wzrost długu sektora rządowego i samorządowego o 390 mld zł. Alternatywa jest prosta – albo zaczniemy działać dziś, albo za 3–4 lata „obudzimy się” z kryzysem własnych finansów publicznych, w skrajnie niesprzyjającym otoczeniu międzynarodowym.
Zobacz więcej: Prognozy dla polskiej gospodarki na 2026 – PKB, inflacja, konsumpcja prywatna, inwestycje