GrantThornton - regiony
Premiera utworu „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya, w której pojawiła się nazwa leku „solpadeina”, skierowała uwagę na pozornie proste pytanie: czy można używać nazwy leków w utworze muzycznym? A jeśli tak, to na jakich zasadach? Warto spojrzeć na to zagadnienie z perspektywy prawa własności intelektualnej.

Nazwy leków, które dla konsumentów są zwykłymi określeniami produktów, z punktu widzenia producentów mogą stanowić znaki towarowe – powszechnie wykorzystywane do ochrony nazw leków, kosmetyków czy żywności.

Nazwy produktów leczniczych jako znaki towarowe – dlaczego podlegają szczególnej ochronie?

Nazwy produktów leczniczych bywają rejestrowane w urzędach patentowych jako znaki towarowe. Ochrona może obejmować zarówno oznaczenia fantazyjne, jak i oznaczenia zawierające elementy opisowe – o ile całość zachowuje zdolność odróżniającą. W praktyce nazwy te mają często ogromną wartość biznesową: budują rozpoznawalność, reputację i zaufanie pacjentów.

Warto jednak pamiętać, że nazwy substancji czynnych – czyli międzynarodowe nazwy farmaceutyczne, takie jak „paracetamol” czy „ibuprofen” – co do zasady nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe. Są to międzynarodowe nazwy niezastrzeżone, tzw. nazwy INN (ang. International Nonproprietary Name), które służą do jednoznacznego i opisowego określenia składnika leku. Jest to standard w branży farmaceutycznej, którego celem jest zapewnienie przejrzystości i ułatwienie komunikacji między lekarzami, farmaceutami oraz pacjentami. Z tego powodu rejestracja takich nazw jako znaków towarowych jest zasadniczo niedopuszczalna – tak, aby nie ograniczać dostępu do informacji o substancji czynnej i nie naruszać zasady równego dostępu do rynku dla wszystkich producentów leków zawierających ten sam składnik.

W wielu przypadkach nazwy leków działają w języku potocznym niemal jak synonimy kategorii: „na przeziębienie weź aspirynę”. To pokazuje, jak silnie bywają zakorzenione w świadomości konsumentów i jak istotnym aktywem mogą być dla producentów.

Dodatkowo rynek farmaceutyczny podlega szczególnym regulacjom wynikającym m.in. z ustawy Prawo farmaceutyczne oraz rozporządzeń Ministra Zdrowia dotyczących reklamy produktów leczniczych. Użycie nazwy leku w piosence jest możliwe, ale może podlegać ograniczeniom wynikającym zarówno z prawa znaków towarowych, jak i z przepisów dotyczących reklamy leków. Twórca może wspomnieć nazwę leku, o ile nie prowadzi to do odbioru przekazu jako reklamy, nie sugeruje powiązania z producentem oraz nie narusza renomy marki.

Dlatego właściciele znaków towarowych dla produktów farmaceutycznych często bardzo uważnie reagują na ich wykorzystanie – także w popkulturze.

Google news

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie, podatkach i księgowości! Zaobserwuj nas w Wiadomościach Google

Czy użycie nazwy leku w utworze muzycznym jest dozwolone?

Można używać nazwy leku w utworze muzycznym, jednak nie można robić tego w dowolny sposób – konieczne jest przestrzeganie zasad wynikających z ochrony znaków towarowych oraz (w określonych sytuacjach) przepisów o reklamie produktów leczniczych.

Wykonawca utworu może posługiwać się cudzym znakiem towarowym (np. nazwą leku), jeżeli jego wykorzystanie:

  1. ma charakter informacyjny lub fabularny (nie służy identyfikacji towaru w obrocie ani wskazaniu jego producenta),
  2. nie sugeruje komercyjnego powiązania ze znakiem lub jego właścicielem (np. współpracy, sponsoringu, licencji),
  3. nie narusza renomy oznaczenia ani dobrego imienia marki,
  4. nie przekształca utworu w formę reklamy produktu leczniczego.

Utwór muzyczny, który posługuje się nazwą leku w sposób informacyjny, fabularny lub artystyczny, bez elementu promocyjnego, nie jest z reguły traktowany jako użycie znaku towarowego „w funkcji znaku”. Kluczowe jest, czy odbiorca (słuchacz) może odebrać takie użycie jako reklamę albo jako sugestię, że mamy do czynienia z przekazem promocyjnym bądź wskazaniem na pochodzenie produktu. Jeśli nie – najczęściej nie mamy do czynienia z użyciem znaku towarowego w sensie prawnym, lecz z wykorzystaniem oznaczenia w innym charakterze.

Nazwy leków w popkulturze – czego uczą nas dotychczasowe przykłady?

W światowych przebojach muzycznych nazwy leków pojawiały się wielokrotnie. The Weeknd w „Heartless” odnosi się do Adderall (dostępny na receptę lek stymulujący, stosowany głównie w leczeniu ADHD), Drake w „Marvins Room” wspomina Xanax (lek stosowany w leczeniu stanów lękowych, ataków paniki oraz napięcia nerwowego), a Macklemore w „Starting Over” – Ambien (wydawany na receptę lek nasenny, ułatwiający zasypianie i poprawiający jakość snu). Same wzmianki zwykle nie są nielegalne, ale często wywoływały dyskusje, ponieważ zestawiały konkretne marki z kontekstami, które mogły być dla producentów wizerunkowo problematyczne. Mogły kojarzyć się z nadużywaniem substancji, imprezowym lub autodestrukcyjnym stylem życia czy trudnościami zdrowotnymi.

Prawo nie wymaga jednak od artystów udawania, że rzeczywistość nie istnieje. Leki są częścią codzienności i twórcy mogą umieszczać je w swoich narracjach. Kluczowe jest natomiast to, aby użycie oznaczenia nie miało charakteru promocyjnego i nie wykorzystywało renomy produktu w sposób nieuprawniony.

Skorzystaj z naszych usług z zakresu: Prawo nowych technologii
Dowiedz się więcej

Dlaczego producenci leków reagują na użycie swoich znaków w kulturze?

Reakcje firm farmaceutycznych na użycie ich znaków towarowych często mają konkretne podstawy:

  • znaki farmaceutyczne są wyjątkowo narażone na tzw. rozmycie, czyli utratę zdolności odróżniającej – w efekcie konsumenci przestają kojarzyć nazwę z konkretnym producentem, a zaczynają traktować ją jako określenie ogólne. W niektórych krajach i kontekstach jako przykład ryzyka uogólnienia wskazuje się m.in. „aspirynę”, która potocznie bywa używana jako określenie ogólne na leki zawierające kwas acetylosalicylowy, mimo że nazwa ta może funkcjonować jako znak towarowy;
  • przepisy sektorowe ograniczają reklamę leków w określonych kontekstach, np. nie wolno sugerować, że lek jest najlepszym wyborem, można go stosować bez konsultacji z lekarzem, czy że zapewni sukces towarzyski. W przypadku piosenki, która wykorzystuje nazwę leku w sposób narracyjny lub artystyczny – bez elementu promocyjnego – zasadniczo nie dochodzi do naruszenia tych zakazów, o ile odbiorca nie odczytuje tego jako przekazu reklamowego. Utwór mógłby jednak zostać zakwalifikowany jako reklama naruszająca zakazy, gdyby przedstawiał lek w sposób sugerujący wyjątkową skuteczność lub bezpieczeństwo, zachęcał do stosowania (w tym nadużywania) albo przedstawiał lek jako element stylu życia prowadzącego do sukcesu czy atrakcyjności;
  • negatywne skojarzenia w popkulturze mogą osłabić reputację marki – utwory muzyczne, w których pojawiają się nazwy leków w kontekście nadużywania lub nieodpowiedzialnego stylu życia, mogą utrwalać niekorzystne stereotypy na temat produktu. W rezultacie konsumenci zaczynają postrzegać markę przez pryzmat negatywnych konotacji, co może wpływać zarówno na decyzje zakupowe, jak i na ogólny wizerunek firmy;
  • w branży farmaceutycznej, gdzie konkurencja jest duża, a decyzje zakupowe bywają podejmowane na podstawie rekomendacji, opinii czy doświadczeń, reputacja produktu odgrywa kluczową rolę. Dlatego producenci podejmują działania, aby chronić swoje znaki przed niepożądanym użyciem – zarówno w reklamach, jak i w kontekstach artystycznych czy informacyjnych. Utrata renomy znaku może prowadzić do spadku zaufania do całej marki, co z kolei wpływa na sprzedaż oraz postrzeganie firmy w środowisku medycznym i społecznym.

Jak ocenić użycie nazwy leku w utworze „Zakochałem się pod apteką”?

W przypadku omawianego utworu mamy do czynienia z użyciem oznaczenia w kontekście narracyjnym i emocjonalnym, typowym dla twórczości muzycznej. Nie pojawia się sugestia współpracy z producentem ani elementy zachęty do zakupu czy reklamy produktu leczniczego, co przemawia za tym, że takie wykorzystanie nazwy leku może być oceniane jako dopuszczalne w ramach użycia informacyjnego/fabularnego.

Kancelaria Prawna Grant Thornton pomoże Ci w zgłoszeniu Twojego znaku towarowego. Jeśli chcesz się dowiedzieć ile wyniosą opłaty urzędowe związane ze zgłoszeniem znaku – skorzystaj z naszego kalkulatora: Kalkulator opłat urzędowych za znaki towarowe

Porozmawiajmy o Twoich wyzwaniach

Świadczymy usługi w zakresie Prawo nowych technologii

Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.

Pole zawiera niedozwolone znaki

Nieprawidłowy format. Wprowadź twojadres@twojadomena.pl lub nr telefonu: XXXXXXXXX.

Poproś o kontakt

Niniejsza publikacja została sporządzona z najwyższą starannością, jednak niektóre informacje zostały podane w formie skróconej. W związku z tym artykuły i komentarze zawarte w „Newsletterze” mają charakter poglądowy, a zawarte w nich informacje nie powinny zastąpić szczegółowej analizy zagadnienia. Wobec powyższego Grant Thornton nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe w wyniku czynności podjętych lub zaniechanych na podstawie niniejszej publikacji. Jeżeli są Państwo zainteresowani dokładniejszym omówieniem niektórych kwestii poruszonych w bieżącym numerze „Newslettera”, zachęcamy do kontaktu i nawiązania współpracy. Wszelkie uwagi i sugestie prosimy kierować na adres jacek.kowalczyk@pl.gt.com.
Informacja o ciasteczkach

1. W ramach witryny Administrator stosuje pliki Cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

2. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących Cookies oznacza, że będą one zapisywane na Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących Cookies w swojej przeglądarce internetowej.

3. Administrator używa technologii Cookies w celu identyfikacji odwiedzających witrynę, w celu prowadzenia statystyk na potrzeby marketingowe, a także w celu poprawnego realizowania innych, oferowanych przez serwis usług.

4. Pliki Cookies, a w tym Cookies sesyjne mogą również dostarczyć informacji na temat Twojego urządzenia końcowego, jak i wersji przeglądarki, której używasz. Zadania te są realizowane dla prawidłowego wyświetlania treści w ramach witryny Administratora.

3. Cookies to krótkie pliki tekstowe. Cookies w żadnym wypadku nie umożliwiają personalnej identyfikacji osoby odwiedzającej witrynę i nie są w nim zapisywane żadne informacje mogące taką identyfikację umożliwić.

Aby zobaczyć pełną listę wykorzystywanych przez nas ciasteczek i dowiedzieć się więcej o ich celach, odwiedź naszą Politykę Prywatności.