Oznacza to, że pracodawca nie finansowałby już wynagrodzenia chorobowego za pierwsze 33 dni absencji pracownicy.
Czy bezpieczeństwo zatrudnienia wpływa na dzietność?
Polska od lat mierzy się z kryzysem demograficznym. Liczba ludności systematycznie spada, a liczba urodzeń osiąga kolejne historyczne minima. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji w 2024 roku w Polsce zarejestrowano 250,8 tys. urodzeń żywych. Oznacza to spadek o 21,9 tys. w porównaniu z 2023 rokiem, kiedy liczba urodzeń wyniosła 272,7 tys. Wstępne dane za 2025 rok wskazują na dalsze pogłębienie niekorzystnego trendu. W tym okresie zarejestrowano około 238 tys. urodzeń żywych, czyli o 14 tys. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba urodzeń była niższa od liczby zgonów o około 168 tys.
Przyczyny niskiej dzietności są złożone, jednak badacze wskazują, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na decyzję o posiadaniu dziecka jest poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Istotną rolę odgrywa w tym zakresie również forma zatrudnienia. Umowa o pracę zapewnia kobietom w ciąży znacznie szerszą ochronę niż umowy cywilnoprawne. Z drugiej strony, dla części pracodawców zatrudnianie młodych kobiet wiąże się z obawami o koszty związane z ich ewentualną dłuższą nieobecnością.
Ważny fragment
Obecnie, zgodnie z art. 92 Kodeksu pracy, to pracodawca ponosi koszt wynagrodzenia chorobowego w początkowym okresie absencji pracownika (33 dni). W przypadku kobiet w ciąży wynagrodzenie to wynosi 100% podstawy wymiaru. Dopiero po upływie tego okresu wypłatę przejmuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Dla przedsiębiorcy oznacza to nie tylko koszt wynagrodzenia nieobecnej pracownicy, ale często również konieczność poniesienia wydatków związanych z organizacją zastępstwa.
Projekt ustawy przewidujący zmianę zasad finansowania niezdolności do pracy pracownic w okresie ciąży
Wiosną do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie Kodeksu pracy oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Zakłada on istotną zmianę sposobu finansowania niezdolności do pracy pracownic w okresie ciąży.
ważny fragment
Zgodnie z projektem kobieta przebywająca na zwolnieniu lekarskim w okresie ciąży otrzymywałaby zasiłek chorobowy finansowany przez ZUS już od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Oznacza to, że pracodawca nie byłby zobowiązany do wypłaty wynagrodzenia chorobowego za pierwsze 33 dni absencji. Jednocześnie projekt nie przewiduje obniżenia świadczeń dla przyszłych matek. Zasiłek nadal wynosiłby 100% podstawy wymiaru.
Projektodawcy wskazują, że głównym celem zmian jest zmniejszenie kosztów ponoszonych przez pracodawców oraz ograniczenie ekonomicznych barier związanych z zatrudnianiem kobiet w wieku prokreacyjnym. Obowiązek finansowania pierwszych tygodni zwolnienia chorobowego jest bowiem niekiedy wymieniany jako jeden z czynników wpływających na decyzje kadrowe przedsiębiorców. Przeniesienie kosztów świadczenia na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych ma zmniejszyć ryzyko, że potencjalne wydatki związane z absencją chorobową będą odgrywać rolę przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu. W uzasadnieniu projektu podkreślono również szerszy cel społeczny proponowanych regulacji. Zdaniem autorów nowelizacji większe bezpieczeństwo zatrudnienia oraz ograniczenie obaw związanych z planowaniem rodzicielstwa mogą sprzyjać podejmowaniu decyzji o posiadaniu dzieci. W założeniu zmiana ma więc nie tylko odciążyć pracodawców, ale także wspierać aktywność zawodową kobiet i stanowić jeden z elementów polityki przeciwdziałania niekorzystnym trendom demograficznym.
Wpływ nowych przepisów na koszty zatrudnienia kobiet w ciąży
W celu zobrazowania potencjalnych zmian warto przeanalizować przykładową sytuację. Pracownica otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 10 000 zł brutto, co stanowi stałą stawkę od ponad roku. W okresie poprzedzającym zwolnienie otrzymała również dwie premie kwartalne po 2 000 zł brutto oraz premię roczną w wysokości 10 000 zł brutto, które zgodnie z regulaminem wynagradzania są uwzględniane przy ustalaniu podstawy wymiaru świadczeń chorobowych. Pracownica zachodzi w ciążę, otrzymuje zwolnienie lekarskie z oznaczeniem ciąży (kod B). Wcześniej nie korzystała ze zwolnień lekarskich, dlatego zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami pierwsze 33 dni niezdolności do pracy pracodawca finansuje w formie wynagrodzenia chorobowego.
W analizowanym przypadku koszt ten wyniósłby 10 599,29 zł brutto. Gdyby jednak weszły w życie projektowane przepisy, świadczenie od pierwszego dnia zwolnienia zostałoby sfinansowane przez ZUS w formie zasiłku chorobowego. Oznacza to, że koszt pracodawcy związany z finansowaniem nieobecności pracownicy zostałby ograniczony do zera.

GRAFIKA 1: Koszt finansowania wynagrodzenia chorobowego kobiety w ciąży przy zarobkach 10 599, 29 zł brutto
Warto podkreślić, że w przedsiębiorstwach zatrudniających większą liczbę kobiet w ciąży różnica może być już istotna z punktu widzenia planowania budżetu i kosztów pracy. Przykładowo, przy 5 pracownicach (o tych samych zarobkach) korzystających z 33-dniowego zwolnienia lekarskiego w ciąży roczna oszczędność mogłaby wynieść około 53 tys. zł. W przypadku 10 takich absencji byłoby to już około 106 tys. zł, a 25 – ponad 265 tys. zł. Pokazuje to, że proponowana zmiana może mieć odczuwalne znaczenie zwłaszcza dla dużych pracodawców oraz firm działających w branżach charakteryzujących się wysokim udziałem kobiet w zatrudnieniu.

GRAFIKA 2: Szacunkowe oszczędności pracodawców po zmianie zasad finansowania zwolnień w ciąży
Koszt nowych przepisów dla ZUS
Przeniesienie obowiązku finansowania świadczeń na ZUS oznaczałoby wzrost wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Według szacunków przedstawionych w uzasadnieniu projektu koszt takiej zmiany wyniósłby około 1,5 mld zł rocznie. Projektodawcy wskazują jednak, że w dłuższej perspektywie wydatek ten może zostać częściowo zrekompensowany przez wzrost liczby osób zatrudnionych na podstawie umów o pracę, a więc objętych obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym.
Proponowane rozwiązanie może ograniczyć jedną z barier ekonomicznych związanych z zatrudnianiem kobiet w wieku prokreacyjnym. Przeniesienie finansowania zwolnień lekarskich kobiet w ciąży na ZUS odciążyłoby pracodawców z kosztów wynagrodzenia chorobowego za pierwsze 33 dni absencji, co mogłoby zmniejszyć obawy związane z potencjalnymi kosztami zatrudnienia.
Na obecnym etapie projekt znajduje się w toku prac legislacyjnych. Po pierwszym czytaniu w Sejmie został skierowany do dalszych prac w Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Projekt, po zakończeniu ścieżki legislacyjnej, przewiduje 30-dniowe vacatio legis. Warto jednak podkreślić, że nowe zasady miałyby znaleźć zastosowanie również do zwolnień lekarskich kobiet w ciąży rozpoczętych przed wejściem ustawy w życie, jeżeli nadal trwałyby w dniu rozpoczęcia obowiązywania nowych regulacji.
Prace nad projektem będą kontynuowane w kolejnych miesiącach. Ze względu na potencjalny wpływ zmian na koszty zatrudnienia i obowiązki płatników składek warto śledzić dalszy przebieg procesu legislacyjnego. O zmianach będziemy informować na bieżąco na stronie Grant Thornton.
Czytaj więcej: