fbpx

Treść artykułu

Tydzień temu rząd przyjął założenia do przyszłorocznego budżetu państwa, wraz z prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniem w narodowej gospodarce. Podał także swoje propozycje dotyczące minimalnego wynagrodzenia w 2021 roku oraz minimalnej stawki godzinowej. Jakie będą tego skutki dla pracodawców i podatników, nie tylko w zakresie składek ZUS?

W projekcie budżetu państwa na 2021 rok Rada Ministrów przyjęła 28 lipca br., że prognozowane przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie w 2021 roku 5452 zł brutto (tj. wzrośnie o 4,3% z kwoty 5227 w bieżącym roku, znacząco zmniejszając wzrostowy trend wobec poprzednich lat). W praktyce oznacza to wzrost o 225 zł brutto miesięcznie wobec prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w 2020 roku.

Równocześnie Centrum Informacyjne Rządu podało (również 28 lipca br.) rządowe propozycje dotyczące minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki godzinowej na 2021 rok, które ma wzrosnąć o 200 zł r/r, wzbudzając silne fale protestów wśród pracodawców. Jak szczegółowo wyglądają plany?

Sprawdź Outsourcing kadr i płac Grant Thornton

Wyższe minimalne wynagrodzenie i stawka godzinowa

Zaproponowane przez rząd minimalne wynagrodzenie za pracę ma wynieść w 2021 r. 2800 zł brutto, czyli o 84 zł więcej, niż wcześniej deklarował rząd (tj. 2716 zł; ale też mniej, niż obiecywał przed pandemią, tj. 3000 zł brutto). Oznacza to podwyżkę minimalnego wynagrodzenia o 200 zł wobec obowiązującego w bieżącym roku (2600 zł).

Przyszłoroczna minimalna stawka godzinowa ma wynieść 18,30 zł brutto, wobec 17 zł aktualnych w 2020 roku.

Oznacza to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 7,7 proc. r/r. Jak podało CIR w komunikacie „w rezultacie w 2021 r. minimalne wynagrodzenie będzie stanowić 53,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r.”

Ile na ZUS zapłacą firmy w 2021 roku?

Jako że podstawę wymiaru składek ZUS stanowi 60% kwoty prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, to w przyszłym roku przedsiębiorcy muszą się spodziewać zauważalnego wzrostu swoich obciążeń. Wysokość składki zdrowotnej (która jest podawana dopiero na początku roku kalendarzowego) na razie nie jest znana (stanowi ona najbardziej kosztowną część oskładkowania przedsiębiorców – w bieżącym roku jej wysokość wynosi 362,34 zł). Jednak wysokość stawek społecznych można ustalić już dziś. Zgodnie z obliczeniami ekspertów kadrowo-płacowych Grant Thornton, łączna wysokość miesięcznych składek ZUS na ubezpieczenia społeczne wyniesie w 2021 roku 1115,15 zł. Oznacza to podwyżkę o 46,01 zł miesięcznie (z kwoty 1069,14 zł), czyli rocznie wyższe obciążenia o 552,12 zł.

Sprawdź Outsourcing kadr i płac Grant Thornton

Składki na ZUS dla młodych firm

W przypadku młodych firm, korzystających z preferencyjnych stawek ZUS, miesięczne składki na ZUS są uzależnione od kwoty minimalnego (a nie przeciętnego) wynagrodzenia (rokrocznie waloryzowanego) i obliczane na podstawie 30% jego wartości. Jeśli przyszłoroczne minimalne wynagrodzenie pozostanie na poziomie zaproponowanym prze rząd, nowi przedsiębiorcy zapłacą na składki społeczne nie 246,80 zł (tyle płacą obecnie, bez składki na Fundusz Pracy), ale 265,78 zł – czyli o 18,98 zł miesięcznie więcej (a w skali roku o 227,76 zł).

Jak jeszcze pracodawcy odczują wzrost minimalnych stawek wynagrodzenia?

Monika Smulewicz, ekspert ds. prawa pracy i partner w Grant Thornton wylicza, że zmiana wysokości wynagrodzenia minimalnego wpływa bezpośrednio nie tylko na składki społeczne ZUS, ale cały szereg innych parametrów płacowych. Pośród nich na:

  • kwoty wolne od potrąceń z wynagrodzenia (obliczenie nie uwzględnia wpłat na PPK),
  • wysokość dodatków za pracę w porze nocnej,
  • minimalną miesięczną podstawę wymiaru zasiłku chorobowego,
  • minimalną podstawę wymiaru składek emerytalnych i rentowych dla osób przebywających na urlopach wychowawczych, jeżeli były zatrudnione w pełnym wymiarze przed urlopem,
  • minimalną kwotę przychodu od której odprowadzana jest składka na Fundusz Pracy,
  • maksymalne wynagrodzenie wypłacane na podstawie umowy o praktykę absolwencką (równe dwukrotności minimalnego wynagrodzenia),
  • odszkodowanie za naruszenie zasad równego traktowania w zatrudnieniu (nie może być niższe, niż minimalne wynagrodzenie za pracę),
  • wynagrodzenie za przestój z przyczyn dotyczących pracodawcy (również nie może być niższe, niż minimalne wynagrodzenie za pracę),
  • odszkodowanie za stosowanie mobbingu wobec pracownika (j/w),
  • wynagrodzenie za pracę w miesiącu, w którym pracownik nie wykonuje obowiązku wykonywania pracy ze względu na rozkład czasu pracy (j/w),
  • maksymalną wysokość odpraw wypłacanych z tyt. zwolnień na podstawie przepisów ustawy o tzw. zwolnieniach grupowych (czyli „o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Dz.U.2018 poz. 1969 z 15.10.2018 r. – może wynieść maksymalnie 15-krotność wynagrodzenia minimalnego).

Jak podsumowuje Monika Smulewicz: Płaca minimalna ma kluczowe znaczenie dla kalkulacji bardzo wielu składników płacowych i bezpośrednio zwiększa koszty wynagrodzeń, nie tylko w kontekście płacy zasadniczej.

Co o pomyśle rządu mówią pracodawcy i eksperci?

Propozycje rządu dotyczące znacznego wzrostu minimalnych stawek wynagrodzenia spotkały się z oczywistą krytyką środowisk przedsiębiorców. Na przykład Pracodawcy RP oceniają je jako „bardzo ryzykowny eksperyment” wieszcząc, że ok. 63% posad w mikro- i małych firmach zostanie w związku z tym pomysłem zagrożona (czyli ponad 1,5 miliona pracowników).

Analitycy również prześcigają się w komentarzach. Na tym tle dość wyważone stanowisko zajmuje Ignacy Morawski, dyrektor centrum analiz SpotData twierdząc, że

„Polska staje się europejskim liderem płacy minimalnej”. Czy to dobrze? Morawski podsumowuje rządowe propozycje następująco: „Sądzę, że dążenie do wyrównywania nierówności dochodowych to zmiana cywilizacyjna, która będzie postępowała przez wiele lat w większości gospodarek rozwiniętych. I będzie postępowała na zasadzie eksperymentów, bo analizy nie są w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, gdzie jest granica, której nie powinno się przekraczać. I jak to z eksperymentami bywa: czasami wychodzą, aż w końcu nie wychodzą.”

źródło: SpotData.pl

Czy rządowe propozycje stawek minimalnego wynagrodzenia muszą zostać przyjęte?

Wspomniane rządowe propozycje dotyczące minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej zostały przedstawione Radzie Dialogu Społecznego 31 lipca br. 2020 r. W składzie rady zasiadają przedstawiciele przedsiębiorców, związkowców oraz rządu. Każda ze stron powinna uzgodnić i wysunąć swoje propozycje, które następnie są punktem wyjścia w negocjacjach. Coroczne rozmowy na ten temat zwykle trwają nawet do jesieni. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, rząd samodzielnie ustali wysokość przyszłorocznych minimalnych stawek, w terminie maksymalnie do 15 września br. (co miało miejsce choćby w minionym roku).

AUTOR: Honorata Zakrzewska-Krzyś, Specjalista ds. marketingu produktowego w Zespole Outsourcingu

Niniejsza publikacja została sporządzona z najwyższą starannością, jednak niektóre informacje zostały podane w formie skróconej. W związku z tym artykuły i komentarze zawarte w „Newsletterze” mają charakter poglądowy, a zawarte w nich informacje nie powinny zastąpić szczegółowej analizy zagadnienia. Wobec powyższego Grant Thornton nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe w wyniku czynności podjętych lub zaniechanych na podstawie niniejszej publikacji. Jeżeli są Państwo zainteresowani dokładniejszym omówieniem niektórych kwestii poruszonych w bieżącym numerze „Newslettera”, zachęcamy do kontaktu i nawiązania współpracy. Wszelkie uwagi i sugestie prosimy kierować na adres jacek.kowalczyk@pl.gt.com.

Inne artykuły z kategorii: Outsourcing kadr i płac Zobacz wszystkie

Najczęściej czytane